Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rynek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2008

Świadomy wybór miejsca pracy

Ostatnio często pojawiał się u nas na blogu temat zmian na rynku pracy, sposobów rekrutacji, poszukiwania idealnych kandydatów itd. W komentarzach do posta Pracownik poszukiwany od zaraz pojawiło się pytanie o to jak przerwać błędne koło skrytej gry pomiędzy kandydatami na pracowników i pracodawcami podczas procesu rekrutacji. Rzeczywiście jest tak, że w większości przypadków szczerość na rozmowie kwalifikacyjnej kończy się odmową przyjęcia do pracy. Wystarczy zresztą obejrzeć filmy instruktażowe dla kandydatów na youtube, które radzą jak poradzić sobie z dociekliwym rekruterem - patrz prosto w oczy, dobrze się ubierz, mów pewnie itd. Wszystko skupia się na grze wrażeń, lub jak kto woli grze pozorów. W jaki sposób przerwać te grę? Myślę, że sporo zrobić mogą tak pracodawcy (pisaliśmy już o tym tutaj), jak i osoby poszukujące pracy (o tym teraz). To, co mogą i powinni robić kandydaci to świadomie wybierać swoje miejsce pracy.

W jednym z artykułów na Gazeta Praca autorzy piszą "nie kłam w CV bo cię sprawdzą", ja powiedziałbym raczej nie kłam w CV bo zatrudnisz się w firmie, w której nie będziesz szczęśliwy. Dlaczego warto postawić na szczerość w relacjach z firmą w procesie rekrutacji? To dość proste. Jeśli zatrudnimy się w firmie w oparciu o nieprawdziwe informacje lub w wyniku "gry" to jest całkiem prawdopodobne, że albo się nie sprawdzimy, albo będziemy zarabiać za dużo lub za mało co sprawi, że albo będziemy zestresowani tym, że ktoś odkryje naszą niekompetencję, albo sfrustrowani brakiem możliwości rozwoju. Jeśli zaś w związku z naszą szczerością i jasnym postawieniem sprawy nie zostaniemy przyjęci... Cóż, prawdopodobnie to najlepsze co mogło nas spotkać, gdyż z pewnością praca w organizacji, która nie docenia pewnych wartości to strata czasu.

Myślę, że obecnie spora część osób szukających lub zmieniających pracę nie kieruje się racjonalnymi powodami. Niektórzy chcą mieć dobry punkt CV, inni kierują się opinią lub prestiżem firmy, jeszcze inni chcą załapać się na byle co. Nie dotyczy to zresztą w mojej opinii jedynie świeżo upieczonych absolwentów uczelni. Warto jednak postarać się nieco bardziej i tym samym postawić wyżej poprzeczkę firmom. Szukajmy miejsc pracy, których wartości i misja są nam bliskie, w których będziemy osobowo traktowani, w których będziemy w stanie realizować siebie i swoje plany równocześnie robiąc SENSOWNE rzeczy i przyczyniając się do rozwoju firmy, na której nam zależy. Jeśli te warunki są spełnione to coś takiego jak konflikt interesów między pracownikiem i pracodawcą będzie wreszcie można odłożyć do lamusa.

Jeśli to takie proste, to dlaczego takie trudne? Przyczyn jest wiele. Według mnie, poza utartymi schematami myślenia i zwykłą bezrefleksyjnością, ważną rolę pełni perspektywa czasowa. Gdy pracodawcy, pracownicy i kandydaci na pracowników przyjmują krótką perspektywę czasową, to w zasadzie każde rozwiązanie jest "wystarczająco dobre", gdy zaś bierzemy pod uwagę szeroką perspektywę, wtedy każdy wysiłek jest warty ceny, którą musimy na początku zapłacić. Problem z krótką perspektywą czasową jest taki, że bardzo szybko całe życie zawodowe zaczyna składać się tylko i wyłącznie z "wystarczających" na dany moment rozwiązań, a do rozwiązań naprawdę dobrych w ogóle się nie zbliża.

Na koniec coś na rozluźnienie, oczywiście w związku z rozmowami kwalifikacyjnymi: